
Za oknem krokusy i pąki na drzewach. Świeci słońce. Nie dla wszystkich jednak te wiosenne zapachy, kolory i nadzieje.
Pozostała obrączka, fotografie, pamięć i ból najbliższych. Niecierpliwie czekają niedokończone rozmowy, wakacyjne plany, niedopita kawa.
Czekanie…
10 kwietnia 2010 roku życie napisało tragiczny scenariusz. Na wiele pytań nadal nie potrafię odpowiedzieć. To jednak wiem na pewno - nie należy czekać, wmawiać sobie - może później, jutro, za tydzień, miesiąc….
Nie wiadomo, czy zdążymy powiedzieć ,,przepraszam”, ,,kocham”, ,,masz rację”. Nie wiadomo.
A za oknem krokusy…
Niech spoczywają w pokoju.
Edyta.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,0.html