Saturday, 19th May 2012

Tandemem przez pogranicze

Opublikowano 13. października, 2011 przez w dziale Ludzie, portal tokfm.pl, Przygoda

Tandemem przez pogranicze

fot. Podlasie Makes Me Happy

Jeden rower i ich dwóch – czyli bohaterowie filmu ,,Tandemem przez pogranicze”. Film powstaje w Białymstoku, a rowerzyści spotkali na swojej drodze ludzi, którzy pokazali im pogranicze – trochę stare, trochę nowe i zaskakujące…

posłuchaj www_tandem

https://www.facebook.com/PodlasieMakesMeHappy

Marzyciele ze squota

Opublikowano 08. września, 2011 przez w dziale Galeria, Ludzie

Marzyciele ze squota

                                                                                                                                                                                                           

 

                                                                                                                                                                                  

 

                                                                                                                                                                                                           

  

 

Marzyciele ze squota Tacheles.

Oranienburger Str. 54, Berlin. Na chodniku stoi stara sofa. Jakiś rozbawiony turysta robi sobie na niej zdjęcia. Czasy świetności ma ona już za sobą, podobnie jak ta kamienica w tle.

Z zewnątrz budynek nie wygląda zachęcająco. Ruina ozdobiona graffiti.

Kiedyś musiał być piękny – myślę i wykrzywiam twarz, zaglądając do jednej z bram. Zapach uryny rozrywa mi nos.

Nie wejdę tam – powtarzam, ale ciekawość zwycięża. I dobrze, inaczej nie miałabym okazji obejrzeć tych wszystkich różności. Cały świat skupiony  w zapomnianym miejscu. Miejscu marzycieli.

Krętymi schodami wchodzę coraz wyżej. Czarne, obdrapane mury zdobione są kolorowymi motywami. Efekt? Sceny do horroru można kręcić bez obaw.

,,To nasz dom” – tłumaczy mi Alex Rodin – białoruski artysta.

Tworzymy tu i mieszkamy już od wielu lat, a teraz ludzie z kasą mają ochotę na ten atrakcyjny plac. Tylko czekamy aż nas stąd wyrzucą – dodaje. Po kolejnym wernisażu jadę na Białoruś – czy będę miał do czego wracać?  

Polka? Pyta.

Wspomina Czesława Niemena, kocha jego piosenki. Nawet nie wiem, w którym momencie od rozmowy przechodzi do śpiewania? I już dźwięczy rzewna pieśń Alexa.

Wchodzę do drugiego pokoju, a potem do innego i kolejnego…

Każdy z nich to osobna historia, inne marzenia, inne kreacje. I tak, od grafiki komputerowej, kolaży, video-artu, malarstwa i rysunku przechodzę do kreatorów odzieży, twórców biżuterii ze sztućców i korków po winie. Wielość kolorów z różnych części świata i wariacji wszelakich sprawia, że zapominam o brudnej, krętej i śmierdzącej klatce schodowej, którą za chwilę znowu będą schodzić.

Na dole wpadam na grupę Japończyków z apratami. Pstryk – w prawo, pstryk w lewo, w górę, dół i squat uwieczniony. Nieśmiało zaglądają w ciemną bramę – krzywią twarze z dezaprobatą. Nie wejdą do środka, nie otworzą kolejnych drzwi. I pomyśleć, że ja też mogłam ich nie otworzyć.

Teraz jedna z prac A. Rodina wisi na ściennie w moim mieszkaniu. Wielkie błękitne oko – przypomina mi, że nadal warto sięgnąć sercem tam gdzie rozum nie chce.

Edyta Stańczyk.

P.S. Tacheles – Oranienburger Str. 54, Berlin – artystyczny squat.

 

Podróż w czasie

Opublikowano 18. sierpnia, 2011 przez w dziale Ludzie, portal tokfm.pl

Podróż w czasie

Jest jedynym, zachowanym w całości, drewnianym kompleksem kolejowym w Polsce. Mowa o stacji Białowieża Towarowa. Obok Carskiej Restauracji i apartamentów w wieży ciśnień pojawi się nowa atrakcja – retro pociąg z carskimi salonkami

posłuchaj www_salonki carskie

Taniec pamięci

Opublikowano 11. sierpnia, 2011 przez w dziale Ludzie

Taniec pamięci

  

Taniec pamięci – square dance.

Mają po 10 i 80 lat. Niezależnie od wieku, ćwiczą kroki i pamięć przy square dance – tańcu w czworokącie przy muzyce country. W Gdańsku, na warsztatach, spotkali się Szwedzi i Niemcy.

W Polsce jest jeszcze mało popularny, ale mam nadzieję, że to kwestia czasu – mówi Hanna Tenenbaum – organizatorka warsztatów square dance.

Od wielu lat mieszka w Szwecji, a latem w szkole baletowej w Gdańsku, organizuje warsztaty dla osób, które poza dobrą zabawą i tańcem, chcą popracować nad sprawnością psychoruchową.

Square dance – to zabawa z przyjaciółmi. Kilkuosobowe grupy tworzą czworokąty, zapamiętują układy taneczne i polecenia prowadzącego warsztaty.

Taniec powstał w Ameryce, ale wymyślili go emigranci z Europy. Początki były trudne – Anglicy tańczyli po swojemu, Irlandczycy po swojemu, pozostali jeszcze inaczej. Wtedy urodził się pomysł żeby nad ich krokami czuwała jedna osoba, która powie, co i jak robić?

Nigdy nie liczyłam ile kroków stawiam bawiąc się przy square dance – tłumaczy uczestniczka warsztatów, ale ktoś kiedyś policzył że, podczas dwugodzinnych warsztatów, zrobił pięć tysięcy kroków. Dla mnie to fantastyczna zabawa, przy której ćwiczę mózg – dodaje.

Taniec przyciąga osoby w różnym wieku, można spotkać całe rodziny, ale najwięcej jest osób starszych. W Szwecji sguare dance jest traktowany jako jedna z form rehabilitacji, państwo refunduje zajęcia.

Moim marzeniem jest żeby w przyszłym roku dołączyli do nas mieszkańcy Trójmiasta – mówi pani Hanna. Wystarczy tylko się odważyć i przekonać, że taniec nie zna granic wiekowych. Znalazłam nawet fundację, która pomoże mi przeszkolić instruktorów square dance. Parkiet pomieści wiele tańczących czworokątów.

posłuchaj www_square dance

Bania w żywym muzeum

Opublikowano 27. lipca, 2011 przez w dziale Ludzie

Bania w żywym muzeum

Składa się z 11 drewnianych budynków, w których można zanurzyć się w ruskiej bani, zrobić ziołową nalewkę, czy podejrzeć pracę rzemieślników. To żywe muzeum w Okopach w Podlaskiem.

posłuchaj spec_bania ruska

http://uroczanka.prv.pl/

Wirtualne Oko

Opublikowano 20. lipca, 2011 przez w dziale Ludzie, portal tokfm.pl

Wirtualne Oko

 

Dzięki niemu osoby niewidome będą mogły czuć się bezpiecznie.

Wirtualne oko przetworzy obraz i poinformuje o tym, co dzieje  się w pobliżu osoby niepełnosprawnej?

posłuchaj spec_wirtualne oko

Tik Tak…

Opublikowano 29. czerwca, 2011 przez w dziale Galeria, Ludzie

Tik Tak…

 

Bębniarze, szczudlarze i tancerze przemaszerowali przez centrum Gdańska zapraszając przechodniów na prezentację nietypowego zegara.

         

Nazywa się Hevelius 2011 i jest najbardziej precyzyjnym i nowoczesnym zegarem wahadłowym na świecie. Gdańszczanie i turyści mogą go już podziwiać i regulować swoje zegarki…

posłuchaj spec_zegar wahadłowy

Konstruktorem zegara jest doktor Grzegorz Szychliński

To nie koniec eksperymentów z czasem. Jak dodał Szychliński – teraz wzorzec czasu czerpiemy spoza Ziemi, z gwiazd pulsarowych. Dlatego –  niebawem – w kościele św. Katarzyny w Gdańsku powstanie pierwszy na świecie zegar pulsarowy.

“Czasomierz”, miliony razy wykraczający poza możliwości najdokładniejszych zegarów mechanicznych, będzie czerpał impulsy prosto z kosmosu:-)

Niezły Kwiatek

Opublikowano 24. czerwca, 2011 przez w dziale Galeria, Ludzie

Niezły Kwiatek

Sezon urlopowy w pełni, a wraz z nim urodzaj pomysłów na życie. Pan ,,Kwiatek” przyjechał do Sopotu z okolic Warszawy. Jeździ po Europie – jak mówi – rozklekotanym samochodem. Marzy o sztuce na słynnym deptaku w Barcelonie. Nie wie czy auto dojedzie? Tymczasem – cieszy oczy turystów, którzy przyjechali nad polskie morze

 

Poniżej sztuka uliczna w Barcelonie

 

I w innych miejscach w Trójmieście

 

Kolega z podwórka…

Opublikowano 03. czerwca, 2011 przez w dziale Ludzie, O mnie

Kolega z podwórka…
Czy pamiętam? Co pamiętam?
Pamiętam klucze na swojej szyi.
Kolorowa wstążka była moim talizmanem, czarodziejską różdżką dzięki której mogłam dostać się do domu, kiedy rodzice pracowali dla Polski Ludowej.
Już wtedy ,,byłam w drodze”. W drodze do ,,sadku” za blokiem, do strumyka nad rzeką przy torach, nad zapuziałe jezioro w lesie. To był mój świat, moje wielkie manewry przed Exodusem, który nastąpił później.
Przygotowania były staranne; wypalatanie szałasu z krzaków, które beztrosko rosły przy bloku, całodzienne wędrówki z ludźmi, którzy tak jak jak kochali ,,Psa Cywila”. Do dzisiaj nie rozumię dlaczego nie udało mi się przekonac rodziców, że podobny,,Cywil” w domu to dobra inwestycja:-)
 
Były też kolorowe światy, które od czasu do czasu zdobiły ściany w osiedlowej świetlicy ,,Agatka”. Rysowałam je namiętnie – ślad na palcu prawej ręki mam do dzisiaj. I myśli. Zapisywałam je skrupulatnie i systematycznie. Moje małe bzdury, małe sekrety, osobiste sukcesy i porażki – wszystkie znalazły swoje miejsce w szarych zeszytach w szeroką linię. Gdzie teraz są?
I radio było. Czarny Kasparzak- tato nie spodziewał się, że takie małe pudełko sprawi mi tyle radości. ,,Lista Przebojów Marka Niedźwieckiego”, a po niej,,Teatrzyk Zielone Oko”. Wielki strach zaglądał pod kołdrę mojego łóżka. A ja z rozdziawionymi ustami i pąsami na twarzy wyobrażałam sobie te wszystkie makabreski.
I ten głos. Głos lektora.
Uwielbiałam te głosy z czarnej skrzynki. Mogły do mnie mówić godzinami. Działały na mnie podprogowo?:-)
 
Huty prawie nie zarejestrowałam. To dziwne, ale nie była dla mnie ważnym elementem, nie mieściła się w świecie moich estetycznych doznań. Czułam ją i widziałam, ale szybko wymazywałam z pamięci. Szykowałam przecież wielką ekscytującą podróż w nieznane. Nawet czarne, śmierdzące kłęby dymu nie mogły mi w tym przeszkodzić.
 
A Rosjanie? Ludzie z bloków wylewali na nich wiadra wody – to taka nasza wielkanocna tradycja. ,,Dziadzia” Ruski urozmaicał ten dzień. I jeszcze się do czegoś przydał. Jak przyszła ochota na czekoladopodobne wyroby z wiewiórką, w zielonym papierku – ,,Dziadzia” przemycał mnie do ,,swojego” sklepu. Za ladą stały poważne panie w dziwacznych białych czepkach na głowach. Przypominały kucharki. Nie spodobałyby się im moje skojarzenia.
 
Pamiętam też fotel bujany w mieszkaniu nr 8 i ,,Jagę”, która ochoczo wyjadała słodycze z kryształu na segmencie. Pamiętam….wiele. To był piękny, beztroski czas.
 
 
Edi.
 
P.S. Tom, dziękuję za inspirację :-)

Ostoja żubra i ducha szlachty

Opublikowano 05. maja, 2011 przez w dziale Galeria, Ludzie

Ostoja żubra i ducha szlachty
Swoje marzenia zamienił w czyny – dzięki temu nieopodal Białegostoku wyrosła wioska szlachecka. Pan Andrzej Żamojda – w otulinie Narwiańskiego i Biebrzańskiego Parku Krajobrazowego w Kiermusach stworzył ,,Ostoją żubra i tradycji szlacheckiej”. A o niespodziankach jakie nas tam spotkają opowie Krzysztof Błaszczak

posłuchaj www_kiermusy

        

fot. Kiermusy